Po dogłębnej analizie tematu objawień w Gietrzwałdzie z 1877 roku wynurza się góra lodowa z tą malutką mazurską miejscowością na jej czubku.

Ten uśpiony wulkan w naszej historii był obiektem dogłębnej kwerendy źródłowej m.in. Ks. Krzysztofa Bielawnego i Grzegorza Brauna. Okazuje się, że "poważna" akademicka historiografia nie uwzględnia Gietrzwałdu nawet w przypisach. Okres od zakończenia Powstania Styczniowego (1864) do początku I wojny światowej (1914) przedstawiany jest jako najnudniejszy okres w naszej historii. Z kolei literatura katolicka ignoruje kontekst historyczny skupiając się jedynie na wydarzeniach w Gietrzwałdzie. Rozmiar Gietrzwałdu nie ujawnia się w pełni tak długo jak patrzymy na sam Gietrzwałd.

Większość ludzi myśli, że Najświętsza Maryja Panna może nie ma za wiele do roboty w niebie i od czasu do czasu gdy wstaje rano stwierdza, że na przykład tego dnia objawi się jakimś dwóm dziewczynkom. Spogląda na mapę, losuje i akurat latem 1877 padło na Gietrzwałd. Uważamy, że w Fatimie to Matka Boża zna się na polityce, a w Gietrzwałdzie to już nie za bardzo. Ale jeśli Matka Boska była obecna pod Grunwaldem w 1410 roku, w Fatimie w 1917 roku oraz nad Wisłą w 1920 roku to prawdopodobnie wtedy w 1877 roku nie przypadkiem zagościła w Gietrzwałdzie. Musimy uświadomić sobie, że Maryja działa tylko w stanie najwyższej konieczności.

Barbara Szafrańska i Justyna Samulowska prowadzą dialog z Maryją od 27 czerwca 1877 r. przez 82 dni. Matka Zbawiciela objawiła się wizjonerkom 160 razy!

Dziewczynki zadają pytania, które pomaga im stawiać proboszcz Weichsel (Wisła) - dobry Niemiec. Parafia liczyła wtedy ok. 400 osób - w większości Polaków.

Podczas objawień aniołowie mają w rękach dzieciątko i koronę. Matka Boża ukazuje się jako matka i królowa. Pojawia się też krzyż i słowa, aby być gotowym na cierpienie.

Wydarzenia w Gietrzwałdzie dzieją się 3 tygodnie po przemówieniu papieża Piusa IX do Polaków w Rzymie:

„Nie brakowało pomiędzy Wami ludzi, którzy utrzymywali, jakoby siłą prześladowanie odeprzeć należało; jest to niedobre zdanie, niedobre dla Polski, która pamiętać powinna, że nie przemocą – jeno modlitwą przemoc odbierać należy”.

Na pierwszy rzut oka te słowa mogą się wydawać zwyczajne. Jednak wszystko na to wskazuje, że papież odnosił się realnego zagrożenia, o którym jest poinformowany lepiej niż wielu Polaków. Chodziło o planowaną kolejną prowokację powstańczą w roku 1877 roku. Powstanie lipcowe lub sierpniowe miało na celu wymordowanie Polaków, którzy w tym czasie od 82 lat byli pod zaborami. Gdyby do tego powstania doszło to prawdopodobnie w 1918 roku nie byłoby komu odbudowywać Polski. Powstanie zapoczątkowałoby reakcję domina, efektem którego byłby konflikt kontynentalny - wojna światowa. W Gietrzwałdzie Matka Boska uratowała Polaków przed kolejnym harakiri powstańczym i odsunęła I wojnę światową o 37 lat. Aby to stwierdzenie miało pokrycie w faktach należy odrobić lekcję historii.

(kliknij aby powiększyć)

XIX wiek to czas rewolucji. 20 lat przed wydarzeniami w Gietrzwałdzie, Państwo Kościelne zostaje obalone przez rewolucję. Przed Powstaniem Styczniowym w polskich domach kolportowano obrazki z postacią rewolucjonisty Giuseppe Garibaldiego jak wcześniej kolportowano obrazki z Kościuszką. Był to człowiek, który był chory z nienawiści do Kościoła Katolickiego o czym świadczy nazwanie jednego ze swoich osiołków Niepokalanym Poczęciem. Taki człowiek był przedstawiany w Polsce jako bohater i do dnia dzisiejszego widnieje na mapach szkolnych.

Garibaldi rewolucjonizował Półwysep Apeniński, a z kolei Niemcy były "jednoczone" przez Otto von Bismarcka. Zjednoczenie Niemiec kojarzy się pozytywnie, bo lepiej jest jednoczyć niż dzielić. Tak naprawdę było to wzięcie za twarz wszystkich krajów niemieckich przez Prusaków. W 1866 Niemcy prowadzą wojnę z Austro-Węgrami, a w 1870 roku z Francją. Aby w pełni rozsiąść się na kontynencie musi dojść do trzeciej wojny.

W kwietniu 1877 car Rosji Aleksander II wypowiedział wojnę Turcji, która w tamtym czasie miała ogromne posiadłości na Bałkanach. Główne siły rosyjskie przekraczają Dunaj w okolicach Zimnicy nocą z 26 na 27 czerwca 1877 r.

Miejsce forsowania rzeki o szerokości 1 kilometra było tajemnicą - car dowiedział się o szczegółach akcji na 24h przed atakiem. W niektórych dywizjach ponad połowa rekrutów to Polacy z zaboru rosyjskiego. Podczas forsowania Dunaju było słychać modlitwy Polaków, którzy walczyli w nie swojej wojnie.

(kliknij aby powiększyć)

Były to czasy, w których Turcy korzystali z 50 000 karabinów Winchester M1866. Istnieją już koleje jako ważny środek prowadzenia wojen oraz telegraf. O udanym forsowaniu Dunaju wiedzą już w Krakowie tego samego dnia.

Sytuacja w Europie przedstawiana w prasie:

Rosja jako obrońca Europy ratuje ją przed zalewem muzułmanów:

Rosja jako tyran próbujący przejąć władzę nad całą Europą:

1877 to bardzo nowoczesny rok. Na jesieni Otto von Bismarck przebywający w Warcinie na Morzem Bałtyckim rozmawia z Berlinem przez telefon. W Japonii trwa ostatnie powstanie samurajów - Japonia jest centralizowana na wzór pruski. W Dakocie trwa powstanie Sjuksów, po którym Indianie już się nie podniosą, bo Waszyngton zaczyna łamać wszystkie traktaty zawarte z Indianami. Gdy Rosjanie idą na Stambuł, Anglia mając na uwadze perłę w Koronie Brytyjskiej - Indie, wysyła flotę aby powstrzymać marsz Moskali na bliski wschód. Anglia nie miała regularnej armii lądowej, więc aby spowolnić Rosję w marszu na południe została podjęta próba wygenerowania dywersji na tyłach - powstania w Polsce.

Latem 1877 roku agent brytyjski Henry Munro-Butler-Johnston skrzykuje w wiedeńskim hotelu Metropol agentów i pożytecznych idiotów - weteranów Powstania Styczniowego. Zostaje powołany Polski Rząd Narodowy. Zadaniem tego rządu jest wzniecenie powstania w Polsce za pieniądze angielskie - 10 000 funtów szterlingów (ok. 1 000 000 funtów w dzisiejszej walucie). To powstanie nie ma szans obalić caratu, ale spowolni działania wojenne Rosji. Jakie byłyby konsekwencje dla Polaków? Kto wtedy jeszcze nie został wyzuty z majętności, kto nie został powieszony, wywieziony, wypchnięty na emigrację ten by tego doznał w 1877 roku. Sprawa polska uległaby samozaoraniu. Pieniądze od Johnston'a przyjął Adam Sapiecha - książę z Krasiczyna.

Był to człowiek bardzo postępowy o czym może świadczyć fakt, że dochował się dwójki dzieci z siostrą swojej żony. To jego twarz jest na obrazie Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem". Pozowanie do roli wielkiego księcia litewskiego Witolda miało mu pomóc zostać "mężem opatrznościowym". Za angielskie pieniądze kupiono broń i organizowano zaciągi. Przy nowym Rządzie Polskim kręcą się osoby takie jak Kaczkowski, agent austriacki TW Kosiarz. Jest to obraz nędzy i degrengolady tej całej "patriotycznej" akcji. Berlin kombinuje jak skorzystać z prowokacji w Polsce, aby wkroczyć do Królestwa i zająć tereny do Narwii. Dlatego są gotowi nawet sfinansować powstanie w Polsce. Rosjanie pamiętając wydarzenia z 1830 i 1863 roku czyli sprowokowane powstania w Polsce tym razem zabezpieczają się tworząc w styczniu 1877 roku nowe korpusy armijne w Wilnie, Grodnie i Kownie. Te korpusy nie biorą udziału w wojnie z Turkami. Zostały stworzone, aby mieć oko na Prusaków. Jeśli Prusacy ruszą na wschód to zapewne Francja zechce ich zaatakować i odzyskać Alzację i Lotaryngię. Cała sytuacja na kontynencie wskazywała na zbliżającą się I wojnę światową w 1877 roku i pisze się o tym w podręcznikach, ale na marginesie. W tym czasie pionki na mapie Europy były rozstawione dokładnie tak jak później w 1914 roku. Zapalnikiem do tej wojny miało być powstanie w Polsce.

Matka Boska widzi udane forsowanie Dunaju w nocy z 26 na 27 czerwca i tego samego dnia objawia się w Gietrzwałdzie. Pojawia się pytanie: dlaczego Matka Boża nie objawia się generałom czy prezydentom, aby ich nawrócić? Dlaczego nie weźmie na dywanik Bismarcka i w ten sposób nie próbuje wprowadzić pokoju na świecie? Dobrym przykładem jest tutaj Gabriel García Moreno - prezydent Ekwadoru. W liście do papieża zadeklarował się jako wierny syn Kościoła Katolickiego i w 1875 roku został publicznie zarżnięty maczetą przez loże masońskie przed katedrą.

Więc takie próby naprawiania świata nie gwarantują bezpieczeństwa. I właśnie dlatego Maryja ze specjalnym konsultantem ds. militarnych Michałem Archaniołem zdecydowała się na inną drogę. Dlaczego Gietrzwałd? Odpowiedź nasuwa się po wydarzeniach z sierpnia 1914 roku.

Pierwsza wielka kampania wojenna na froncie wschodnim. Mają miejsce bitwy na jeziorach i przesmykach mazurskich oraz wielka klęska Moskali pod Tannenbergiem. Prusacy wykorzystali strategię, którą zaprojektował szef sztabu generalnego Helmuth Karl Bernhard von Moltke 40 lat wcześniej: "nie inwestujemy więcej w twierdze, inwestujemy w koleje". Po udanych atakach na Francję i Austrię z 1866 i 1870 roku wiedział, że prędzej czy później będzie trzeba stoczyć wojnę na 2 fronty. Zamknięcie się w twierdzach mając wszędzie dookoła wrogów nie dawało szans na sukces. Inwestycja w koleje miała dać możliwość błyskawicznego przemieszczania. W Prusach powstają strategiczne linie kolejowe z trasami wskazanymi przez sztab generalny.

Plan był taki, żeby zaatakować Francję, ponieważ Ci szybciej się mobilizują. Następnie przy użyciu kolei przenieść się na front wschodni, aby zaatakować Moskali, którzy mobilizują się wolniej. W 1914 roku Moskale na prośbę Anglików i Francuzów uderzają na Prusaków, mimo że nie są do końca zmobilizowani. Prusacy wycofują 2 dywizje z frontu zachodniego na front wschodni i tym ruchem udaje im się wygrać pod Tannenbergiem, ale jednocześnie przegrywają bitwę pod Marną i Paryż zostaje ocalony.

Można stwierdzić, że w 1914 roku Prusy wyciągają plany wojenne zaprojektowane przez von Moltke 40 lat wcześniej, ponieważ geopolityka przez ten czas się nie zmieniła. Główna linia kolejowa w 1914 jest już dłuższa, bo dochodzi aż do Giżycka (wcześniej tylko do Olsztyna), ale generalny zarys kampanii z 1914 był taki sam jak ten z 1877 roku. W 1914 roku gdy Prusacy przerzucają wojska z frontu zachodniego (wojna z Francją) na front wschodni (wojna z Rosją) to jeden z korpusów wysiada na stacji Biesal (niem. Biessellen), 4 kilometry od Gietrzwałdu (niem. Dietrichswalde).

Jeśli tak to wyglądało w roku 1914 roku, gdy linii kolejowych było już więcej to znaczenie stacji Biesal w 1877 musiało być ogromne. Stacja Biesal jest nienaturalnie duża i świadczy to o tym, że ta stacja była budowana przez Prusaków pod kątem militarnym. Nie była to stacja planowana dla 15 osób dojeżdżających do pracy do Olsztyna, tylko na kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy sprawnie przerzucanych z zachodu na wschód. Co się działo latem 1877?

Cesarz Wilhelm II Hohenzollern całe lato 1877 jest na manewrach pod zachodnią granicą Prus. Skala tych przygotowań i obecność cesarza może świadczyć o mobilizacji wojennej Prusaków. Trzymanie pod parą całej armii na manewrach pociąga za sobą ogromne koszta. Podczas tych działań czekają na zielone światło do ataku i codziennie otrzymują meldunki. Pytają: czy już można? Meldunki przez całe lato brzmią:

"Nie. Nie można, ponieważ na strategicznie ważnej linii kolejowej ze szczególnych uwzględnieniem stacji Biesal, dzień w dzień przewala się jakiś nieprawdopodobny tłum."

Jakakolwiek interwencja oznaczałaby zdjęcie maski i wypowiedzenie wojny na terenie całego cesarstwa. Tak naprawdę przez pierwsze tygodnie obydwie strony nie wiedzą co się dzieje. Prusacy myślą, że Moskale robią im jakiś majdan, ale zastanawiają się dlaczego Gietrzwałd, a nie np. Olsztyn. Moskale zastanawiają się czy Prusacy kombinują jakąś wojnę zielonymi ludzikami, którzy z książeczkami w ręku wracają z Gietrzwałdu. Nie wierzą w Najświętszą Maryję Pannę, nie wierzą w Pana Boga, więc są zdezorientowani. Cały sezon letnio-jesienny przeprowadzenie uderzenia prewencyjnego przez armię Cesarstwa Niemieckiego jest niemożliwe na skutek zablokowania strategicznej linii kolejowej prowadzącej przez stację Biesal.

Gdyby założyć, że objawień nie było to patrząc na świecką postrzegalną powierzchnię zdarzeń to czy można sobie wyobrazić bardziej nieprawdopodobny zbieg okoliczności? Na kontynencie europejskim latem 1877 była ogromna mobilizacja wojenna wielu państw. Wszyscy szykowali się do wojny i z niezrozumiałych po ludzku przyczyn rzecz rozchodzi się po kościach ponieważ był tłok na kolei. Sprzedano 300 000 biletów akurat na tę strategiczną linię kolejową. Jedną z pierwszych rzeczy jakie powiedziała Maryja do dziewczynek: "będę tutaj przychodzić do Was jeszcze dwa miesiące". Można więc stwierdzić, że Maryja wywołała zbiegowisko. Nigdy tego nie robiła, bo nie działa powodowana żądzą próżnej chwały. Ale wtedy nie było innego wyjścia. Dlatego też ukazywała się na klonie, a nie w kościele, ponieważ w kościele nie było wystarczająco miejsca dla tak wielu ludzi. Wszystko było zaplanowane w sposób genialny i wodzowski. W 1877 roku Gietrzwałd odwiedziło ok. 500 000 pielgrzymów podczas gdy liczba Polaków w tamtym czasie wynosiła tylko 10 000 000.

Oprócz Maryi najwyraźniej działał też cały legion anielski. Moskale utknęli na przełęczach tureckich na długie miesiące i to wyhamowało reakcję domina. Książę Adam Sapiecha z nieznanych przyczyn zwrócił pieniądze Munro-Butler-Johnston'owi. Sam pokrył wydatki już poczynione. Najwyraźniej powstanie nie było już potrzebne.

Wracając do pięknych słów papieża Piusa IX do Polaków ("Modlitwą i pracą, nie siłą, osiągniecie to co się Wam słusznie należy") to okazało się agenci i prowokatorzy przeinaczyli te słowa w taki sposób jakby papież miał agitować Polaków do walki. Być może to był najważniejszy motyw podjęcia osobistej interwencji przez Maryję. Matka Boska uratowała Polskę jak dziecko ściągnięte na włosy z krawężnika, żeby nie wpadło pod ciężarówkę, a dziecko nawet tego nie zauważyło...

 

Źródła:

Grzegorz Braun- "Gietrzwałd 1877r. - nieznane konteksty geopolityczne", Gietrzwałd, 3 maja 2018r.

 

Informacje przekazywane w tym artykule mogą być niezgodne z ogólnym poziomem wiedzy akademickiej. Redakcja strony podejmuje próbę uświadomienia ludzi w wielu aspektach naszego życia.

Wszelkie uwagi do treści artykułu proszę zgłaszać w formularzu kontaktowym poprzez kliknięcie w nazwę autora poniżej lub na Facebooku.

 

Historia Polski dowodzi, że wtedy gdy Kościół Katolicki był silny to silne było również państwo.

ZOBACZ

 

  • PL Slajd mały 1B - Mariusz Budrowski
    M. BUDROWSKI
    [projekt]
    “Odmładzanie na Surowo”
  • PL Slajd mały 1F - Jerzy Jaśkowski
    J. JAŚKOWSKI
    [lekarz]
    “Depopulacja Polski trwa”
  • PL Slajd mały 1I - Justyna Socha
    J. SOCHA
    [działaczka społeczna]
    “STOP NOP” LINK
  • PL Slajd mały 1A - Hubert Czerniak
    H. CZERNIAK
    [lekarz]
    "Włączamy myślenie"
  • PL Slajd mały 1G - Stanisław Michalkiewicz
    S. MICHALKIEWICZ
    [redaktor]
    “Nie bójcie się prawdy”
  • PL Slajd mały 1D - Tadeusz Rolnik
    T. ROLNIK
    [rolnik ekologiczny]
    “Cała Polska piecze chleb” LINK
  • PL Slajd mały 1C - Agnieszka Juncewicz
    A. JUNCEWICZ
    [projekt]
    “Odmładzanie na Surowo”
  • PL Slajd mały 1H - Grzegorz Braun
    G. BRAUN
    [reżyser, polityk]
    “Wiara, Rodzina Własność” LINK
  • PL Slajd mały 1E - Jerzy Zięba
    J. ZIĘBA
    [naturoterapeuta]
    “Ukryte Terapie”
Custom

HOMEOSTAZA

Chcesz odzyskać zdrowie, które odebrał Ci system? Wyeliminuj z diety:

  • mleko
  • cukier
  • białą pszenicę

czytaj więcej