W socjalizmie obiecuje się poszczególnym grupom obywateli, że będą mogły żyć na koszt innych grup społecznych.

Obietnice składane są wszystkim grupom społecznym i dlatego jest to gra o sumie zerowej, ponieważ wszyscy żerują na wszystkich. Jedynym beneficjentem socjalizmu jest biurokracja, która się rozrasta i pasożytuje na obywatelach. Jest to złe od strony ekonomicznej, ale również od strony moralnej. Socjalizm jest sprzeczny z X przykazaniem dekalogu. Jednym z celów artykułu jest uświadomienie chrześcijan, że będąc wyznawcami Chrystusa nie powinni popierać socjalizmu. Dlatego warto zacząć od przykładów biblijnych, a dopiero później typowo ekonomicznych.

X przykazanie jest dowodem na to, że Pan Bóg jest wszechwiedzący. Już w głębokiej starożytności przewidział socjalistów, którzy będą ekscytowali w ludziach pożądanie cudzej własności. Jeśli ktoś nie potrafi opanować tego pożądania to prędzej czy później naruszy VII przykazanie, a jeśli właściciel będzie próbował bronić swojej własności to nawet V przykazanie. Na tym polegały rewolucje np. bolszewicka. Hasło Lenina brzmiało „grab nagrabliennoje”, czyli rabuj zagrabione. Pan Jezus mówił "daj", a socjaliści mówią "bierz". Dlatego nie można być chrześcijaninem i socjalistą równocześnie. Religia katolicka jest bardzo zdroworozsądkowa. Pismo Święte nie proponuje szaleństw takich jak socjalizm, tylko rozwiązania życiowe.

Jezus nauczał, żeby pomagać z dobroci serca, a nie z przymusu. Socjaliści nakładają wysokie podatki zmuszając ludzi do finansowania świadczeń socjalnych oraz do utrzymywania armii urzędników. Jest mało prawdopodobne, żeby Pan Jezus popierał taki ustrój. W swoich wypowiedziach nigdy nie namawiał do odbierania jednym i dawania drugim. W pierwszych gminach jerozolimskich rzeczywiście zaczęto stosować coś na styl socjalizmu:

Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne (…) Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je i przynosili pieniądze ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby (Dz 4,32-35).

Ale była to inicjatywa spontaniczna i dobrowolna. Ludzie otwierali się na biednych, jednak bardzo szybko się z tego pomysłu wycofano o czym świadczą słowa Św. Pawła w Liście do Tesaloniczan:

Kto nie chce pracować, niech też nie je! Słyszymy bowiem, że niektórzy wśród was postępują wbrew porządkowi: wcale nie pracują, lecz zajmują się rzeczami niepotrzebnymi. Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli (2 Tes 3,10-12).

Gdy zostaje wprowadzony system socjalistyczny to zawsze zaczynają się nadużycia. Część ludzi demoralizuje się myśląc, że może żyć na cudzy koszt. Pismo Święte nie potępia ludzi bogatych za to że mają duży majątek. Słowa: "Biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie" odnoszą się do ludzi, których podstawowym celem życiowym było powiększanie majątku i tych, którzy byli niewrażliwi na ludzką biedę. Bogacz znalazł się w Gehennie, bo wzgardził żebrakiem i nigdy nie dał mu jałmużny.

O tym, że Jezus był zwolennikiem kapitalizmu może świadczyć przypowieść o talentach. Właściciel kapitału powierzył go sługom. Jedni wcielili się w rolę maklerów i pomnożyli majątek swojego Pana za co zostali pochwaleni. Trzeci zamroził majątek, oddał tyle ile dostał i został skarcony. "Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane i będzie miał w nadmiarze. Temu zaś, kto nie ma, zostanie zabrane nawet to, co ma" - te słowa na pierwszy rzut oka mogą szokować katolików, ale najwyraźniej Pismo Święte pochwala wolną inicjatywę, podejmowanie ryzyka, inwestowania i akumulacji kapitału. Dążenie do powiększania majątku jest wpisane w podstawy chrześcijaństwa z zastrzeżeniem, aby się nie odbywało kosztem innych.

Informacje przekazywane w tym artykule mogą być niezgodne z ogólnym poziomem wiedzy akademickiej. Redakcja strony podejmuje próbę uświadomienia ludzi w wielu aspektach naszego życia.

Wszelkie uwagi do treści artykułu proszę zgłaszać w formularzu kontaktowym poprzez kliknięcie w nazwę autora poniżej lub na Facebooku.

W przypowieści o pracownikach w winnicy Jezus popiera opcję wolnorynkową - praca jest tyle warta ile właściciel umówił się zapłacić. Zatrudnił wielu pracowników o różnych godzinach, a na końcu każdemu wypłacił jednego denara. Na pretensje pracujących najdłużej odpowiedział: "Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? (…) Czy mi nie wolno uczynić ze swoim życiem, co chcę?". Na tym polega swoboda umów i państwo nie powinno ingerować w wysokość stawki na rynku pracy. Państwo powinno wkraczać tylko i wyłącznie wtedy, gdy jedna ze stron nie chce dotrzymać warunków umowy.

W latach 90. Stanisław Michalkiewicz, wtedy jeszcze polityk Unii Polityki Realnej przemawiał w Seminarium Duchownym w Łowiczu. Stwierdził, że państwo nie powinno zajmować się działalnością charytatywną. Już od dłuższej chwili oburzeni klerycy w tym momencie nie wytrzymali i jeden z nich stwierdził, że to bzdury. Dodał, że:

"gdyby nie było państwowego przymusu, to nikt nie chciałby biednym pomagać"

Rozległy się rzęsiste brawa, ale gdy owacja ucichła Pan Stanisław powiedział:

"Czy ksiądz zdaje sobie sprawę, co ksiądz teraz powiedział? Wprawdzie wyraził to inaczej, ale stwierdził, że Ewangelia Chrystusowa nie nadaje się do zastosowania w życiu. Być może to prawda – ale czy wypada tak myśleć i być księdzem katolickim? Pan Jezus nawoływał do pomocy biednym, ale ze swojego majątku, a nie cudzego. Chyba nie ma ksiądz wątpliwości, że Panu Jezusowi wystarczyłoby kompetencji, żeby przedstawić optymalny podział dochodu narodowego nawet w postaci rysunkowej. Jednak nigdy tego nie zrobił i nie dlatego, że nie potrafił, tylko – że nie chciał."

Ludzie czytają biblię pod kątem eschatologicznym, a można się z niej dowiedzieć wiele praktycznych rzeczy np. to, że Józef Egipski stworzył niewolnictwo. Gdy po interpretacji snów faraona ten uczynił go pierwszym ministrem od razu wprowadził wysoki 20-procentowany zbożowy. Aby pobór podatku odbywał się rzetelnie należało zatrudnić armię rachmistrzów, którzy szacowali zbiory chłopa i następnie odliczali część, która miała zostać oddana dla państwa. Tych urzędników trzeba było utrzymać. Dodatkowe koszty pochłonęła budowa sieci magazynów i koszar dla wojska, które by tego zboża pilnowało. Gigantyczny program budowlany odciągnął chłopów od pracy na roli, spadła produkcja rolna i po kilku latach zapanował głód. Józef zaczął sprzedawać zboże z magazynów, które wcześniej odebrał od chłopów za darmo. Rezultatem takiego działania było przejęcie całego kapitału finansowego przez skarbiec faraona, a głód trwał nadal. W kolejnych latach chłopi wyprzedali swój inwentarz, a na końcu swoją ziemię, która w całości trafiła w ręce faraona. Ostatni etap polegał na tym, że chłopi sami siebie sprzedali w niewolę, a mimo wszystko podatek 20-procentowy został utrzymany. Jest to pierwszy w historii światowej opis tworzenia kołchozów. W kościele Józef jest postacią pozytywną, ale być może tylko dlatego, że tego podatku nie wymierzył kapłanom. Wergiliusz w "Eneidzie" pisał "Timeo Danaos et dona ferentes" tzn. „Obawiam się Greków, nawet gdy niosą dary”. Nasi umiłowani przywódcy tak pragną naszego dobra, a tak niewiele już nam go zostało.

Socjalizm ufundowany jest na fałszywej przesłance, która nie jest do końca wypowiedziana - dobrobyt jednych ludzi musi się dokonywać za cenę krzywdy innych. Gdyby tak było to bogactwo ogólne nie wzrastałoby, a przecież wzrasta. Milton Friedman zauważył, że jeżeli rząd próbuje kreować ceny to strzela sobie w stopę na dzień dobry, ponieważ pozbawia się jednej z najistotniejszych informacji gospodarczych - co ile naprawdę kosztuje. Profesor Łagowski jeszcze za komuny głosił pogląd pół żartem pół serio, że komunizm nie może zwyciężyć na całym świecie. Bo przynajmniej jedno państwo musi być normalne, żebyśmy wiedzieli co naprawdę ile kosztuje. Istnieje obiektywny wskaźnik poziomu socjalizmu w państwie - jaki procent PKB przechodzi przez budżet. Na początku XX wieku w Anglii ten wskaźnik był na poziomie 5%, a obecnie jest on nieporównywalnie większy. Czy istnieje trzecia droga - połączenie kapitalizmu i socjalizmu? Wiele osób powołuje się na przykłady Danii i Szwecji twierdząc, że trzecia droga działa bardzo dobrze. Jednak czy można stwierdzić, że tego typu rozwiązania są skutecznie skoro te państwa mają potężne i ciągle powiększające się długi publiczne? Przy pomocy długu publicznego rządy kupują sobie spokój społeczny za cenę wpychania obywateli w niewolę lichwiarskich międzynarodówek. Ludzi warto pytać o sprawy, które mogą spenetrować własnym doświadczeniem, żeby odpowiedź była miarodajna. Zwykły człowiek nie zawsze zdaje sobie sprawę z mechanizmów, które funkcjonują w państwie. Dlatego też jego opinia o systemach ustrojowych może być oparta na fałszywych przesłankach. Większość ludzi nie jest świadoma, że istnieje dług publiczny.

Demokracja nie sprzyja rozwojowi kapitalizmu. Już Karol Marks zauważył, że demokracja sprzyja bezbolesnemu budowaniu socjalizmu. Edwardowi Gierkowi w latach 70. udało się stworzyć wrażenie dobrobytu dzięki pożyczonym pieniądzom. W 1976 roku czar zaczął pryskać. Wtedy byliśmy 10. potęgą gospodarczą świata, ale tylko w telewizji. Zaczęło się od kartek na cukier, a później były kartki na wszystko. Edward Gierek rządził przez 10 lat i w tym czasie zadłużył państwo na 40 000 000 000 dolarów. Zaczęło się od 20 000 000 000 dolarów pożyczonych na wysoki procent. Dynamika zadłużania naszego państwa wygląda następująco: Leszek Miller potrzebował na powiększenie długu publicznego o 20 000 000 000 dolarów już tylko 2 lat, Marek Belka tylko roku, a Kazimierz Marcinkiewicz już tylko 6 miesięcy. Koszty obsługi długu publicznego w 2013 roku wynosiły ok. 50 000 000 000 zł. Na każdego obywatela przypada ok. 1 500 zł, czyli rodzina 2+3 obciążona jest kwotą 7 500 zł rocznie. Tyle płacimy tylko na spłacanie odsetek, a dług publiczny przekroczył już 1 000 000 000 000 zł (jeden bilion złotych) i rośnie w tempie 5 000 zł na sekundę! Kiedyś nie będzie już Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, a nasze dzieci zostaną z tym ogromnym długiem i jest mało prawdopodobne, że ten dług ktoś im podaruje. To nie rząd ma dług tylko Polacy! Rząd tylko zaciąga zobowiązania wobec zagranicznych banków w imieniu Polaków. Nie będzie możliwości dodrukowania pieniędzy i spłacenia długu. Są to realne zobowiązania np. wobec niemieckich banków. Co się dzieje gdy państwo przestaje obsługiwać dług publiczny? Dobrym przykładem jest Grecja, która w pewnym momencie nie miała pieniędzy na wykupienie obligacji od niemieckich banków. Na życzenie Angeli Merkel wszystkie państwa zrzuciły się na pożyczkę dla rządu greckiego, ale tak naprawdę nie było to ratowanie Grecji tylko niemieckich banków. Gdyby się okazało, że grecki rząd nie wykupi tych obligacji to by się okazało, że niemieckie banki mają aktywa śmieciowe. Dodatkowo Angela Merkel wygłosiła sentencję, że nie może tak być, że my ratujemy Grecję i nie mamy wpływu na to co Grecja robi. Grecja ma się Nas słuchać. To jest forma podboju.

Być może ktoś kiedyś stwierdzi, że Polacy nie umieją rządzić swoim krajem i będzie się trzeba oddać pod zarząd kogoś innego. W XVIII wieku Polska miała ok. 13 000 000 mieszkańców, a Prusy zaledwie 2 000 000. Ale to Prusy rozbierały Polskę, a nie na odwrót. Po części ten plan już się realizuje. Polska ratyfikowała traktat lizboński dzięki czemu straciła ogromną część suwerenności - 80% prawa w Polsce to dyrektywy unijne. Z kolei Niemcy jako jedyne państwo w Unii Europejskiej nie muszą wykonywać tych dyrektyw ponieważ nie zgodził się na to Bundestag. Tym samym Niemcy jako kierownik UE może tworzyć prawo, które będzie obowiązywało we wszystkich krajach członkowskich, a w Niemczech nie.

System podatkowy odpowiada na pytanie: dlaczego ludzie ciężko pracują, ale niewiele z tej pracy mają. W 1995 roku w Centrum im. Adama Smitha zostało zrobione badanie po którym okazało się, że 83%  dochodu rodziny pracownika najemnego przechwytuje państwo w postaci np. podatków czy składek ubezpieczeniowych. Do swobodnego rozporządzenia zostawało tylko 17% bogactwa, które wytworzył własną pracą. Ten odsetek jest większy jeśli ktoś posiada dziecko, które chodzi do szkoły publicznej lub jeśli ktoś korzysta z publicznej opieki zdrowotnej, ale nie każdy ma dzieci i nie każdy choruje. W modelu kapitalistycznym te proporcje mogłyby się odwrócić i byłoby to przywrócenie większej władzy obywatelowi nad jego majątkiem. Sam decydowałby do jakiej szkoły chciałby posłać dziecko lub w jakim szpitalu się leczyć. Jeśli nie miałby dzieci i dodatkowo zadbał o własne zdrowie np. poprzez zdrowe odżywianie to wyszedłby na tej sytuacji na duży plus. Tymczasem jesteśmy w Polsce z tej władzy podstępnie wyzuci przez "rosnącą armię swoich dobrodziejów".

Sztandarowy program Prawa i Sprawiedliwości "500+" realizowany od 1 kwietnia 2016 można potraktować jako zwrot podatku. Podatki płaci każdy nawet jeśli nie pracuje. Podatki są ukryte w cenach towarów tj. VAT, akcyza, cła. Najprościej byłoby zaniechać pobierania podatków, ale wtedy rząd nie zrealizowałby kilku celów. Nie byłoby możliwości powiększenia aparatu biurokratycznego: jedni pobierają podatki, drudzy rozdzielają te pieniądze, a trzeci sprawdzają czy nikt po drodze nie kradnie. Wiele nowych wesołych synekur - miejsc pracy bez odpowiedzialności. Jeśli rząd nie pobierałby wysokich podatków i nie dzielił się tymi pieniędzmi z ludźmi to ludzie nie mieliby powodu do wdzięczności. Rząd ludzi przekupuje za ich własne pieniądze. Partia rządząca jest zakładnikiem swojego zaplecza politycznego i musi mu stworzyć żerowisko na pieniądzach podatników. W innym przypadku nikt im nie będzie rozwieszał plakatów wyborczych w terenie.

Program "500+" miał być wielkim programem walczącym z problemem demograficznym naszego kraju. Jednak nigdzie na świecie nie udało się stworzyć systemu, w którym ludzie rodzą dzieci państwu. Ludzie rodzą dzieci tylko siebie, ponieważ chcą mieć dzieci. Ale wymyślono systemy zniechęcające do posiadania dzieci. Takim systemem jest polski system emerytalny, który mówi: "jesteś idiotą jak masz dzieci, licz na dzieci sąsiada, one będą Cię utrzymywać na emeryturze". Program 500+ nie spowodował wzrostu liczby urodzeń, ale obciążył rodzące się dzieci większym długiem publicznym, ponieważ ten program jest finansowany z deficytu budżetowego. Rząd wydaje więcej niż ma, czyli te brakującą kwotę musi pożyczać. Każde dziecko rodzi się z długiem 100 000 zł. Jeżeli te dzieci dorosną to czy będą chciały to spłacać czy wyjadą z Polski? A jeśli zostaną to wszystko czego się dorobią to będzie zastawione w obcych bankach. To jest prosta droga do niewolnictwa. Bo prędzej czy później jakiś polityk wpadnie na pomysł: "dostaniesz 500+ jeśli zaszczepisz swoje dziecko". Godne życie jest możliwe wtedy gdy rząd zostawi większość dochodów obywateli w jego kieszeni.

Żeby odpowiedzieć sobie na pytanie czy jesteśmy zwolennikami kapitalizmu czy socjalizmu należy sobie odpowiedzieć na pytanie: Czy wolałbym mieć możliwość sprzedaży swoich produktów komu chcę, za ile chcę, kiedy chcę, w jakiej ilości chcę, czy wolałbym sytuację w której muszę uzyskać wiele pozwoleń od państwa na to żeby sprzedać to co wytworzyłem własną pracą? To jest różnica między wolnym rynkiem, a rynkiem regulowanym. Jeżeli państwo decyduje się skupować jabłka od rolników za cenę z góry określoną niezależnie od tego jaką wartość te jabłka sobą przedstawiają to znaczy, że państwo za pomocą władzy politycznej zmusza podatników do zakupu takiej produkcji mimo, że oni sami prawdopodobnie nie zdecydowaliby się na taki zakup jeśli by nie musieli. Liberalizm polega na tym, żeby zagwarantować ludziom jak najszerszą możliwość wyboru jeśli to nie powoduje krzywdy innych obywateli. Jeżeli więc ludzie z definicji wolą wolny rynek to dlaczego socjalizm postępuje?

Święty Jan Maria Vianney zastanawiał się dlaczego ludzie popełniają grzechy główne. Stwierdził, że każdy grzech główny dostarcza człowiekowi przynajmniej chwili przyjemności. Pycha - dopóki balon nie zostanie przekłuty to człowiek sobie wyobraża kim to on nie jest. Chciwość - któż by się nie chciał wytarzać w złocie. Nieczystość - gdyby nie ryzyko zarażenia się syfilisem lub niechcianej ciąży to same przyjemności. Obżarstwo i opilstwo - dopóki nie wystąpią objawy niestrawności lub kaca to można używać do woli. Gniew - lubimy wszystkich rozstawiać po kątach. Lenistwo - jeśli żeby ktoś jeszcze za to płacił. I tylko jeden grzech główny nie dostarcza człowiekowi ani chwili przyjemności, a wręcz przeciwnie od samego początku same udręki - zazdrość. To jest tajemnica natury ludzkiej dlaczego ludzie ten grzech masowo popełniają, a socjalizm jest na tym ufundowany.

W hymnie socjalistów "Miedzynarodówce" mamy następujące słowa:

Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata;
Przed ciosem niechaj tyran drży!
Ruszymy z posad bryłę świata,
Dziś niczem — jutro wszystkiem my!

Wszystkim, a więc i o wszystkim decydujący. Takie myślenie jest inne od chrześcijańskiego, ale właśnie dlatego, że komuniści nigdy nie myśleli jak chrześcijanie. Jezus mówił "daj", a socjaliści mówią "bierz". Jednak papież Franciszek nie zauważa tej różnicy. Nie zauważa też 100 000 000 śmiertelnych ofiar komunistycznego eksperymentu. W takim razie czy powinniśmy się przejmować jego deklaracjami?

Żródła:

Michalkiewicz: „To nie moja obsesja - socjalizm cały czas nam zagraża!”

Jarosław Kaczyński staje się niebezpieczny dla Polski i Polaków! - Stanisław Michalkiewicz

Józef, minister faraona, podatkiem doprowadził do niewolnictwa i stworzył kołchozy! - Michalkiewicz

Równość czy sprawiedliwość – o co walczyłby Jezus?

 

Informacje przekazywane w tym artykule mogą być niezgodne z ogólnym poziomem wiedzy akademickiej. Redakcja strony podejmuje próbę uświadomienia ludzi w wielu aspektach naszego życia.

Wszelkie uwagi do treści artykułu proszę zgłaszać w formularzu kontaktowym poprzez kliknięcie w nazwę autora poniżej lub na Facebooku.

 

Transformacja ustrojowa w Polsce 1989 r. - nowy porządek polityczny w Europie kontrolowany przez Sowietów i Amerykanów.

ZOBACZ

 

  • PL Slajd mały 1A - Hubert Czerniak
    H. CZERNIAK
    [lekarz]
    "Włączamy myślenie"
  • PL Slajd mały 1D - Tadeusz Rolnik
    T. ROLNIK
    [rolnik ekologiczny]
    “Cała Polska piecze chleb” LINK
  • PL Slajd mały 1I - Justyna Socha
    J. SOCHA
    [działaczka społeczna]
    “STOP NOP” LINK
  • PL Slajd mały 1G - Stanisław Michalkiewicz
    S. MICHALKIEWICZ
    [redaktor]
    “Nie bójcie się prawdy”
  • PL Slajd mały 1H - Grzegorz Braun
    G. BRAUN
    [reżyser, polityk]
    “Wiara, Rodzina Własność” LINK
  • PL Slajd mały 1C - Agnieszka Juncewicz
    A. JUNCEWICZ
    [projekt]
    “Odmładzanie na Surowo”
  • PL Slajd mały 1E - Jerzy Zięba
    J. ZIĘBA
    [naturoterapeuta]
    “Ukryte Terapie”
  • PL Slajd mały 1F - Jerzy Jaśkowski
    J. JAŚKOWSKI
    [lekarz]
    “Depopulacja Polski trwa”
  • PL Slajd mały 1B - Mariusz Budrowski
    M. BUDROWSKI
    [projekt]
    “Odmładzanie na Surowo”
Custom

HOMEOSTAZA

Chcesz odzyskać zdrowie, które odebrał Ci system? Wyeliminuj z diety:

  • mleko
  • cukier
  • białą pszenicę

czytaj więcej